27 maj
2022

Legenda o Sydonii – wspólna historia łącząca losy rodu Borków z Ziemią Reską, Łobeską oraz z siedzibą rodu Gryfitów w szczecińskim zamku to nie jedyna atrakcja, która od dawna fascynowała mieszkańców Pomorza Zachodniego. W ostatnim czasie niezwykle wzrosło zainteresowanie zarówno młodszych, jak i starszych mieszkańców naszych okolic, pragnących bliżej poznać dawne dzieje przodków, rezydujących niegdyś na tych terenach.

Redakcja szkolnej gazety „Głos Budy”, działającej przy Zespole Szkół w Resku, wraz z opiekunkami - paniami Elżbietą Kuc i Justyną Walczykiewicz, zainspirowana burzliwą historią rodu Borków,  postanowiła pojechać do stolicy województwa zachodniopomorskiego, aby poznać bliżej historię Szczecina. W trasę wybraliśmy się pociągiem. Była to niezwykła atrakcja zwłaszcza dla młodszych uczestników wyprawy.

Przygoda w Szczecinie rozpoczęła się od seansu filmowego w „Heliosie”. Warto wspomnieć, że w miejscu nowoczesnego budynku istniało (wciąż dostępne do zwiedzania) kino „Pionier”, gdzie nadal można oglądać filmy „w starym stylu”, z muzyka w tle. Po drodze mijaliśmy dwie Bramy – Portową i Królewską - pozostałość po dawnych umocnieniach szczecińskiej twierdzy.

Kolejnym przystankiem był gmach filharmonii. Nowoczesna budowla jest laureatem wielu nagród architektonicznych. We wrześniu 2014 roku obwołana siedzibą Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza. Budynek ma cztery kondygnacje naziemne, oraz podziemny dwupoziomowy parking. W środku znajdują się dwie sale koncertowe: symfoniczna i kameralna, kawiarnia a także galeria.

Nadszedł czas na długo wyczekiwany Zamek Książąt Pomorskich, do którego pojechaliśmy miejskim środkiem transportu, czyli…tramwajem. Początki dzisiejszego zamku sięgają 1346 roku, kiedy to Barnim III, łamiąc przywileje szczecińskiego patrycjatu rozpoczął wznoszenie na wzgórzu zamkowym tzw. kamiennego domu. To historyczna siedziba rodu Gryfitów, władców księstwa pomorskiego, z których ostatni z rodu – książę Bogusław XIV umarł bezpotomnie, rzekomo z powodu klątwy narzuconej na ród przez Sydonię – szlachciankę, nieszczęśliwie zakochaną w księciu Ludwiku Erneście. Przewodnik zamku w niezwykle malowniczy sposób przedstawił zwiedzającym burzliwą historię zamku. Uwagę widzów przykuła zwłaszcza  cela, w której więziono Sydonię oraz średniowieczne narzędzia tortur, wzbudzające trwogę, a zarazem litość dla tych, którzy skazywani byli na cierpienia przez…drugiego człowieka . Sydonia uznana została za czarownicę, jako że była szlacheckiego pochodzenia, przysługiwało jej prawo ścięcia mieczem. Po wydaniu wyroku, skazano ją na karę śmierci.

Panoramę miasta podziwialiśmy ze szczytu zamkowej wieży, oglądając błyszczącą w słońcu  królewską rezydencję dynastii Gryfitów i Jagiellonów – dawnych władców.

W radosnych humorach, z dużym zasobem wiedzy powróciliśmy do Reska. Młodzi redaktorzy będą mieli pole do popisu w kolejnym numerze „Głosu Budy” – opiszą wrażenia z pobytu - w szkolnej gazecie.

Składamy podziękowania Burmistrzowi Reska p. Arkadiuszowi Czerwińskiemu za sfinansowanie wycieczki. Jest to nagroda za zajęcie I miejsca w konkursie „Szkolny Pulizer”, organizowanym przez Kurier Szczeciński. Konkurs odbywał się jeszcze przed pandemią, okoliczności sprawiły, że mogliśmy się wybrać dopiero teraz.

Redakcja „Głosu Budy”